Jerzy Kalina
Podczas moich podróży zdarza się chwila, której nie oczekuję, ale nadejście której przyjmuję zawsze z zaskoczeniem. Jest to chwila niepewności, czy w drogę ruszam ja czy pociąg, który stał obok.
Taki stan towarzyszy mi teraz właśnie, kiedy ruszam „w stronę Schulza”.
Bruno Schulz – twórcze przesłanie artysty z prowincjonalnego Drohobycza nie potrzebowało salonowego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)