Emeryt, rencista, konspirator
Ich CV składają się głównie ze słów: „zatrzymany”, „przesłuchiwany”, „aresztowany”. Dziś nie stać ich nawet na wizytę u lekarza
Konspirator – emeryt. Opozycjonista – rencista. Brzmi surrealistycznie? Prawie jak depresja gangstera. Ale od czasów, kiedy rozpoczynali walkę o wolną Polskę, minęło już kilkadziesiąt lat. Nawet najmłodsi, którzy do działalności opozycyjnej włączyli się w latach 80., to dziś nobliwe panie i panowie.
Część spośród nich w latach 80. wyrzucono z oficjalnej pracy. Część skoncentrowała się na pracy konspiracyjnej do tego stopnia, że w ogóle przestała oficjalnie pracować. Ich główną aktywnością życiową stało się podziemie. A w związku z tym – nie wpływały za nich składki do ZUS. Gdy teraz przechodzą na emerytury, wyliczane są im szokująco niskie świadczenia. Szokująco niskie nie tylko w porównaniu z emeryturami dawnych SB-ków, ale też w stosunku do świadczeń otrzymywanych przez ich rówieśników, którzy po prostu nie udzielali się w podziemiu...
Krzysztof Michalec, rocznik 1963, uświadomił to sobie wiosną tego roku. Redaktor i drukarz w Oficynie Wydawniczej Pokolenie, uczestnik grupy do akcji specjalnych, kilka miesięcy temu natknął się na formularz Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Na jego podstawie potwierdza się opozycyjną przeszłość z okresu PRL. I dolicza w FUS do okresów składkowych czas pracy w konspiracji przed 4 czerwca 1989 r. Działalność w opozycji musi poświadczyć dwóch świadków....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta