Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Zamordowana piłka

12 czerwca 2014 | Publicystyka, Opinie | Jarosław Makowski Artur Madaliński
Brazylijczycy protestują przeciwko mundialowi. Czyżby futbol przestał być dla nich religią?
autor zdjęcia: Yasuyoshi Chiba
źródło: AFP
Brazylijczycy protestują przeciwko mundialowi. Czyżby futbol przestał być dla nich religią?

Gdy korporacje zakończą żniwa, a kamery przestaną śledzić zmagania piłkarzy, zostaje tylko spalona ziemia. Jak w RPA, gdzie futbolowe igrzyska okazały swoją destrukcyjną moc. 
Po mistrzostwach pozostały tam straszące, wybudowane za gigantyczną kasę wielkie stadiony – piszą publicyści.

Futbol przegrał swój najważniejszy mecz – o zachowanie piękna i źródłowej radości, które tkwiły w zmaganiach najwybitniejszych piłkarzy. O to, by ciarki przechodziły nam po plecach, kiedy oglądamy w internecie fragmenty wielkich pojedynków. Jak chociażby ten – symboliczny z dzisiejszej perspektywy – ćwierćfinał w Guadalajarze, w którym epicką, fantasmagoryczną bitwę stoczyły Francja i Brazylia. To jeden z tych meczów, których zapomnieć nie sposób, a które odciskają się w pamięci silniej niż pierwsza miłość. Tkwią w nas jak ożywcze wspomnienie pierwszych samodzielnych wakacji.

Dzisiaj – po prawie trzech dekadach od czasu, kiedy wpatrywaliśmy się z uwielbieniem w bezczelne dryblingi Zico i Rocheteau, doskonałe podania Sócratesa i Platiniego, niepoczytalne rajdy Careci i Tigany – tęsknimy do tamtych chwil nie dlatego, że w futbolu nie było wówczas wielkich pieniędzy, a dzisiaj nie ma wielkich piłkarzy. I wtedy były pieniądze, i dzisiaj są znakomici gracze. Ale wówczas, w roku 1986, imponderabilia trzymały się jeszcze mocno: przede wszystkim chodziło o futbol, o radość gry, o błyskotliwy drybling, o bezinteresowne podanie na drugi koniec boiska. Dzisiaj chodzi już tylko o pieniądze.

Przeciwnik zwykłych ludzi

Czy to właśnie jest zarazem powodem, dlaczego ludzie, ci prości „zjadacze chleba", mają dość futbolu?...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9862

Wydanie: 9862

Spis treści

Pierwsza strona

Media planet

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij