Gotowa do maratonu
Karolina Woźniacka po świetnej grze pokonała Marię Szarapową 6:4, 2:6, 6:2.
Po zwycięstwie Dunki już wiadomo, że każdy z tegorocznych turniejów Wielkiego Szlema wygra inna tenisistka.
Dobrze się oglądało Karolinę w bojowym nastroju, nieustępliwą i odważną. Kiedy w 2009 roku grała pierwszy raz w finale US Open, miała zasłużoną etykietę tenisistki defensywnej, by nie powiedzieć – nieco monotonnej. Teraz jej obrona naprawdę nie nużyła – każdy to przyzna, kto widział, jak na początku trzeciego seta Szarapowa miała trzy szanse zakończenia ważnego gema, lecz nie potrafiła złamać oporu rywalki biegającej trzy razy od linii końcowej do siatki i z powrotem.
To była Karolina w odświeżonej wersji, pełna wigoru, podbijająca serca publiczności na stadionie Arthura...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
