Pociąg do Rosji
Są ludzie, którzy nie godzą się na otaczającą ich rzeczywistość. I zbierają przedmioty z czasów, gdy jak sądzą, żyłoby się im lepiej i ciekawiej. Na przykład rozkłady jazdy kolei żelaznej z XIX wieku.
Ale nawet oni wiedzą, że pociąg pośpieszny z wagonami pierwszej, drugiej i trzeciej klasy nie wyruszy z Berlina o 9:10, by w południe następnego dnia dotrzeć do St. Petersburga. Po drodze nie zatrzyma się na stacjach Landsberg (dziś Gorzów Wielkopolski), Bromberg (Bydgoszcz), Dirschau (Tczew), Königsberg (Kaliningrad) czy Insterburg (Czerniachowsk). Choć tak było w 1867 roku.
Można odnieść wrażenie, że pasjonaci dawnej kolei są mniej oderwani od...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)