Państwo nie chce dokładać do sprowadzenia turysty
Jeśli biuro podróży upadnie, marszałek uruchomi środki gwarancyjne i wycieczka wróci do kraju. Gdy pieniądze się skończą, klienci zostaną na lodzie.
Projekt nowelizacji ustawy o usługach turystycznych wciąż nie ma pozytywnej opinii Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Osią sporu jest kwestia, kto sfinansuje powrót klientów upadłego biura podróży, jeżeli środków z zabezpieczenia finansowego danego organizatora zabraknie.
Samorządy domagają się, aby w ustawie wyraźnie wskazać, że w tej sytuacji koszty pokryje Skarb Państwa. Na takie rozwiązanie nie chce się zgodzić Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Powinno wystarczyć
Negatywne doświadczenia ze sprowadzaniem turystów do kraju ma m.in. samorząd województwa mazowieckiego.
W 2012 r., gdy gwarancji bankowych upadłych biur zabrakło, ściągał ich klientów do kraju za własne pieniądze. Został za to upomniany przez Regionalną Izbę...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta