Niemiecki problem z terroryzmem
Samobójstwo jednego z najgroźniejszych zamachowców rodzi pytania o skuteczność służb.
22-letni Syryjczyk Jabel Albakr jest ekstremalnie nietypowym przypadkiem, z jakim niemieckie sużby miały w ostatnich latach do czynienia. Udało mu się wyprowadzić w pole agentów i policję przy próbie aresztowania w minioną sobotę. Został zatrzymany dopiero dwa dni później w Lipsku, jednak nie przez policję czy służby, ale przez trzech swych spotkanych przypadkowo syryjskich współobywateli, których prosił o schronienie. Związali Jabela i zawiadomili policję.
W środę wieczorem już nie żył. Powiesił się w celi w przerwie cyklicznej, odbywającej się co pół godziny kontroli służby więziennej. Uniknął tym samym przesłuchań, wyjaśnień i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
