Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Strzały w Wujku: Największa tragedia grudnia ’81

09 grudnia 2016 | Dodatki Jednodniowe | Robert Ciupa
Przed pacyfikacją. Widok z kotłowni usytuowanej na terenie kopalni.
źródło: Archiwum Społecznego Komitetu Pamięci Górników Poległych 16 grudnia 1981 r. w Katowicach
Przed pacyfikacją. Widok z kotłowni usytuowanej na terenie kopalni.
Krzyż górników kopalni Wujek ustawiono już 16 grudnia 1981 r.
źródło: Archiwum Społecznego Komitetu Pamięci Górników Poległych 16 grudnia 1981 r. w Katowicach
Krzyż górników kopalni Wujek ustawiono już 16 grudnia 1981 r.
Górnicy z Wujka przenoszą rannego kolegę do karetki.
źródło: Archiwum Społecznego Komitetu Pamięci Górników Poległych 16 grudnia 1981 r. w Katowicach
Górnicy z Wujka przenoszą rannego kolegę do karetki.
Gazy skierowane w górników zgromadzonych przed kotłownią Wujka.
źródło: Archiwum Społecznego Komitetu Pamięci Górników Poległych 16 grudnia 1981 r. w Katowicach
Gazy skierowane w górników zgromadzonych przed kotłownią Wujka.
Bojowy wóz piechoty przed bramą główną kopalni,16 grudnia 1981 r.
źródło: Archiwum Społecznego Komitetu Pamięci Górników Poległych 16 grudnia 1981 r. w Katowicach
Bojowy wóz piechoty przed bramą główną kopalni,16 grudnia 1981 r.

Zomowcy strzelali pojedynczo i seriami. Pluton specjalny ZOMO zabił dziewięciu górników.

Późnym wieczorem 12 grudnia 1981 r., ok. godz. 23.30, internowano Jana Ludwiczaka, przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność Kopalni Węgla Kamiennego Wujek. Przewodniczący przed aresztowaniem zdołał zaalarmować swoich kolegów za pomocą wewnątrzkopalnianej linii telefonicznej o stojących przed jego drzwiami milicjantach.

Milicja rozbiła drzwi do mieszkania Ludwiczaka, a przybyłych z pomocą kolegów dotkliwie pobito. Przewodniczącego wyprowadzono z domu, a następnie przewieziono do aresztu komendy miejskiej MO w Katowicach.

„Tam jest nasz tatuś!"

Informacja o zatrzymaniu Jana Ludwiczaka dotarła do kopalni ok. 1.00 w nocy. Górnicy nocnej zmiany przerwali pracę, wyjechali na powierzchnię, narastało wśród nich coraz większe oburzenie. Między 4 a 5 rano delegacja górników udała się do ks. Henryka Bolczyka, proboszcza parafii św. Michała Archanioła, któremu przedstawiła wydarzenia ostatnich kilku godzin, prosząc o pomoc w opanowaniu narastających emocji.

O godzinie 6 przez zakładowy radiowęzeł KWK Wujek zostaje odtworzone przemówienie radiowe gen. Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego i zmilitaryzowaniu kopalni. Wzburzenie załogi ostudziło przybycie ks. Bolczyka. W łaźni łańcuszkowej ustawiono stół dębowy oraz misyjny krzyż, który towarzyszył górnikom od 2 listopada 1980 r.

Po...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 10620

Wydanie: 10620

Spis treści
Zamów abonament