Długo dostawaliśmy w twarz
Jarosław Niewierowicz Państwa bałtyckie i Polska są przykładem, że unia energetyczna już działa – mówi były minister energetyki Litwy, obecnie szef Polsko-Litewskiej Izby Handlowej.
Rz: Do dziś jest pan dla mnie najskuteczniejszym ministrem energetyki w UE. W rok i osiem miesięcy doprowadził pan do powstania terminalu LNG w Kłajpedzie, zmusił Gazprom do obniżki ceny gazu i pozbawił Rosjan monopolu na Litwie (realizacja tzw. trzeciego pakietu energetycznego). Czy dziś Litwa jest już niezależna energetycznie?
Zanim przyszedłem do ministerstwa, pracowałem nad jednym z głównych projektów: połączeniem energetycznym z Polską, znałem projekt połączenia ze Szwecją. Nie musiałem więc się uczyć, wiedziałem, co trzeba zrobić. W projekcie terminalu LNG mieliśmy kompetentnych ludzi. Jako ministerstwo i rząd wspieraliśmy ich w negocjacjach z bankami i z dostawcami LNG, usuwaliśmy biurokratyczne przeszkody. Udało nam się zrealizować te projekty w takim tempie, bo mieliśmy ciągłość polityczną realizacji celów energetycznych. Wdrażanie trzeciego pakietu było trudnym procesem. Musiał nastąpić nie tylko rozdział dystrybucji, przesyłu i handlu, ale i rozdział własnościowy. Liczyliśmy, że Gazprom obniży cenę gazu i że zwróci nadpłatę. Negocjowaliśmy, naradzaliśmy się z Komisją Europejską, prawnikami. Dostawaliśmy w twarz, znów negocjowaliśmy, szukaliśmy sposobów i ostatecznie przed formalnym rozpoczęciem działania terminalu – pełne zwycięstwo. Osiągnęliśmy wszystkie cele, w tym zwrot części nadpłaty. Teraz mamy wszystkie warunki, by korzystać z dywersyfikacji, nowych...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta