Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Właściciel domu pod linią energetyczną ma zapewnić jej bezpieczne funkcjonowanie

25 czerwca 2019 | Dobra Administracja | Danuta Frey

Sytuacja, w której budynki mieszkalne znajdują się pod liniami wysokiego napięcia, wymaga uregulowania prawnego innego niż obecne.

Wysokie napięcie pojawiło się na dachu domu w Białymstoku w 2007 r. Źródłem indukcji była linia wysokiego napięcia, przebiegająca nad domem mieszkalnym, wybudowanym na podstawie pozwolenia na budowę. Wydano je we wrześniu 1959 r. pomimo, że kilka miesięcy wcześniej, w lutym 1959 r., została wyznaczona lokalizacja linii energetycznej, przebiegającej nad tym terenem. W listopadzie i grudniu 1959 r. zezwolono na budowę dwutorowej linii elektroenergetycznej o mocy 110 kV.

Wiele decyzji i wyroków sądowych

W 2007 r. przez poszycie dachu zaczęło przebiegać napięcie elektryczne. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Białymstoku ustalił, że pojawiło się po wymianie w 2007 r. pokrycia dachu z dachówki cementowej na blachodachówkę i ma bezpośredni związek z linią wysokiego napięcia, przebiegającą nad budynkiem. Spółka z o.o. PGE Dystrybucja Białystok, ówczesny zarządca linii, sama zaproponowała, że wykona uziemienie dachu na własny koszt, bez konieczności wykonywania przez inwestora ekspertyzy technicznej. Właściciel budynku przystał na takie rozwiązanie, ale z mocy decyzji...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 11389

Wydanie: 11389

Spis treści

Monitor wolnej przedsiębiorczości

Zamów abonament