Sikorski awansował na zagończyka
Jeśli ktoś dobrowolnie, jak Radosław Sikorski, bierze na siebie rolę politycznego harcownika, to nie może oczekiwać, że dosłuży się stanowiska marszałka koronnego.
Każda partia posługuje się zagończykami. Niegdyś wzorcowym był poseł Eugeniusz Kłopotek z PSL, który zawsze mówił to, co partia powiedzieć chciała, ale jej nie wypadało. Podobną rolę w SLD spełniał Piotr Gadzinowski albo Stefan Niesiołowski w AWS. Tacy ludzie są potrzebni w debacie, bo robi się ona ciekawsza, a racje stają się wyostrzone. Gorzej, jeśli harcownik mówi to, czego partia powiedzieć nie chce. Ostatnio celuje w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta