Postanowiłam pisać, to teraz mam
Ciągle zadaję sobie pytanie, dlaczego tak łatwo przychodzi nam odciążanie głupców, a dociążanie ludzi wrażliwych.
Publikuję teksty już od kilkunastu lat (w „Rzeczy o Prawie”, jeśli pamięć mnie nie myli, od 2017 r.) i przez ten czas usłyszałam wiele mądrych rad, jak mierzyć się z ponadnormatywną krytyką.
Większość z nich, dana z pewnością z życzliwością i w dobrej intencji, brzmiała: nie przejmuj się tym, co mówią o tobie inni, ludzie gadali, gadają i będą gadać. Niekiedy zachęcano mnie do tego, bym robiła swoje i nie oglądała się na innych. Czasami moi rozmówcy twierdzili zaś, że skoro zdecydowałam się na pisanie, to muszę tego skutki po prostu znosić.
Choć co do zasady zgadzam się ze słusznością wszystkich sugestii i mam poczucie, że prawdopodobnie zdążyłam już zbudować pewien dystans do słów, których jestem adresatką, to wspierając młodszych prawników poprzez zachęcanie ich do pisania, a następnie publikowania ich tekstów w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta