Stąpając po wełnie i jedwabiach
INWESTYCJE ALTERNATYWNE | W kolekcjonowaniu orientalnych kobierców nie zawsze chodzi o zysk
Perski dywan może być jednym z synonimów bogactwa, jak dzieła sztuki czy luksusowa biżuteria. Ale żeby można było go traktować w kategoriach inwestycji, trzeba do zakupów przystępować ze specjalistyczną wiedzą i olbrzymim zasobem gotówki. Plus odrobiną szczęścia.
„Dywan w kulturze irańskiej – wśród wielu przedmiotów towarzyszących życiu człowieka – zawsze miał i do tej pory ma szczególne znaczenie” – pisze Marek Smurzyński w monumentalnej zbiorowej pracy „Historia Iranu”. W historii perskiego imperium bywali i tacy władcy, którzy sami projektowali dywany, inni zdawali się na mistrzów fachu. „Dopiero jednak Abbas I zorganizował odpowiednią sieć manufaktur. Dzięki niej uczynił kobiernictwo jedną z głównych gałęzi gospodarki państwa” – dorzuca historyk.
Rządy Abbasa I wyznaczyły apogeum ostatniej potężnej dynastii perskiej: rządzących blisko trzy stulecia Safawidów. Za jego czasów – w pierwszej połowie XVII wieku – mistrzowie tkactwa, zatrudnieni w należących do państwa manufakturach, korzystali z przywilejów, które obejmowały choćby utrzymanie na całkiem sowitej pensji do końca życia, wsparcie dla całej rodziny. I w tych czasach w jednym z pierwszych państwowych warsztatów, w Kermanie – który po Isfahanie uchodził...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)