Trudniej będzie zablokować inwestycje budowlane
Wchodząca w życie nowelizacja prawa budowlanego ma ograniczyć wyłudzanie pieniędzy od inwestorów. Część ekspertów ostrzega jednak, że nowe wymagania formalne idą zbyt daleko.
Jedna z ważniejszych zmian wchodzącej 7 stycznia w życie nowelizacji prawa budowlanego dotyczy odwołań od decyzji o pozwoleniu na budowę. Zgodnie z nowymi przepisami odwołanie musi zawierać zarzuty wobec decyzji, zakres żądań i uzasadniające je dowody. Jeśli wymogi te nie zostaną spełnione, wojewoda, który rozpatruje odwołanie, wezwie stronę do usunięcia braków.
Wcześniejsze przepisy nie stawiały takich wymagań formalnych wobec odwołań, co w połączeniu z brakiem opłat zachęcało wręcz do ich wnoszenia, czasem złośliwie, żeby zaszkodzić sąsiadowi, a czasem po to, by wyłudzić od inwestora pieniądze za wycofanie skargi. Nie były to rzadkie przypadki, więc eksperci, deweloperzy i architekci apelowali o wprowadzenie obowiązku uzasadnienia odwołania bądź opłaty za jego wniesienie.
– Dotychczas możliwe było składanie odwołań od pozwolenia na budowę bez wskazania konkretnych zarzutów czy jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego. Wystarczało ogólne zakwestionowanie decyzji, by znacząco wydłużyć całe postępowanie, niezależnie od tego, czy istniały ku temu realne podstawy. Nowe przepisy wprowadzają elementarny standard rzetelności – odwołujący się musi jasno wskazać, z czym się nie zgadza, czego się domaga i na jakich dowodach opiera swoje stanowisko – mówi Michał Leszczyński, starszy prawnik w Polskim Związku Firm Deweloperskich.
Ekspert przekonuje przy tym, że ustawodawca...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)