Wadliwe przepisy otworzą drogę do wielkich odszkodowań
Projekt ustawy o KSC to „potworek” legislacyjny, który może stać się martwym prawem i drogą do fali odszkodowań od zablokowanych dostawców technologii – mówi prof. dr hab. Paweł Wajda z UW i Forum Ekspertów Ad Rem.
Prace nad ustawą o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa trwają już 6 lat, a termin na wdrożenie w niej unijnej dyrektywy NIS2 minął ponad rok temu…
Dokładnie tak, czy też poprawniej będzie wskazać, że niestety, ale tak. Polska znajduje się w co najmniej mało komfortowej sytuacji, w której występuje delikt w postaci naruszenia przez nasz kraj zobowiązań traktatowych związanych z akcesem Polski do Unii Europejskiej, co może z kolei implikować odpowiedzialność realizowaną na kilku poziomach. W szczególności Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej może nałożyć na państwo członkowskie naruszające zobowiązania traktatowe kary pieniężne, czy to jednorazową, czy też liczoną w milionach euro za każdy dzień zwłoki. Podobnie różne podmioty mogą – w przypadku powstania szkody, która będzie konsekwencją braku wdrożenia dyrektywy NIS2 do krajowego porządku normatywnego – dochodzić od Skarbu Państwa odpowiedzialności odszkodowawczej. Nie można także zapominać o tym, że od 17 października 2024 r., kiedy minął termin jej wdrożenia, dyrektywa NIS2 wywołuje w Polsce bezpośrednie skutki prawne, tj. obywatele mogą powoływać się na bezpośredni skutek tej dyrektywy w relacjach z państwem i jego organami.
Skąd takie opóźnienie?
Po pierwsze, jest to wynikiem tego, że projekt ustawy staje...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
