„Cyfrowy pracownik” zastąpi juniora? Ruszyła rewolucja w biurach
AI miesza na rodzimym rynku pracy, a – z punktu widzenia szukających zatrudnienia – będzie tylko trudniej. Boty zaczęły zajmować stanowiska „białych kołnierzyków”, część ekspertów wieszczy masowe bezrobocie.
Legendarny inwestor Howard Marks bije na alarm, wieszczy niepokoje społeczne wywołane przez sztuczną inteligencję. Współzałożyciel Oaktree Capital Management widzi na rynku „irracjonalną euforię” inwestorów względem AI, a w rozmowie z Bloombergiem przyznał, że najbardziej obawia się „przerażających perspektyw dla pracowników”. Goldman Sachs szacuje, że ta technologia może wpłynąć na 300 mln etatów.
– Trudno mi wyobrazić sobie świat, w którym AI pracuje ramię w ramię z tymi wszystkimi ludźmi. Jak zatrudnienie może nie spaść? – pyta retorycznie Marks.
Farmacja, kodowanie i obsługa klienta
Ekspert argumentuje, że nawet powszechny dochód podstawowy nie rozwiąże problemu, ponieważ praca nadaje strukturę życiu i poczucie własnej wartości. Wizja milionów ludzi „siedzących bezczynnie przez cały dzień” i żyjących z zasiłków, podczas gdy wąska grupa wykształconych miliarderów czerpie zyski z technologii, to gotowy przepis na niepokoje społeczne i wzrost populizmu.
Jego wizja nie jest odległa, bo część sektorów już przechodzi radykalną transformację. Olivier Godement, dyrektor w OpenAI, w podcaście „Unsupervised Learning” wymienił trzy branże najbardziej zagrożone szybką automatyzacją: nauki przyrodnicze, inżynierię oprogramowania oraz obsługę klienta. Wskazał m.in....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
