Jak wydawać na obronność, by skorzystała gospodarka
Jeśli wysokie wydatki na armię mają przynosić korzyści gospodarcze, potrzebny jest rozwinięty własny przemysł zbrojeniowy, który potrafi eksportować. W Polsce nawet nie mamy dokładnych danych o wpływie zbrojeniówki na PKB.
W 2026 r. planowane wydatki rządu na obronność wyniosą ok. 200 mld zł. W 2025 r. było to ok. 170 mld zł, co stanowiło ponad 4 proc. PKB. Nie licząc ochrony zdrowia, jest to dziedzina, na którą najwięcej przeznaczamy z budżetu państwa.
Problem w tym, że choć zarówno były premier Mateusz Morawiecki, jak i obecny wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz powtarzają, że nasz przemysł obronny może być kołem zamachowym gospodarki, to tak naprawdę nie mamy w Polsce wypracowanego sposobu liczenia wpływu wydatków na obronność na naszą gospodarkę.
Podstawą własna produkcja
Jedną z miar takiego wpływu są tzw. mnożniki fiskalne, czyli upraszczając, to, jak dany wydatek państwa przekłada się na wzrost Produktu Krajowego Brutto.
„Najnowsza publikacja z 2025 r. dotycząca mnożników fiskalnych wydatków obronnych w UE, autorstwa Garcíi-Serradora, Sarasy-Floresa i Camilo Ulloa, podkreśla znaczenie kontekstu makroekonomicznego w ocenie wpływu wydatków zbrojeniowych na wzrost gospodarczy. Mnożniki są wyższe w warunkach dużej przestrzeni...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
