Francuski parasol jądrowy także dla Polski
Nowa doktryna strategiczna, którą ogłosił Emmanuel Macron, otwiera możliwość stacjonowania w naszym kraju myśliwców Rafale, uzbrojonych w pociski atomowe.
To jest najpoważniejsza zmiana francuskiej strategii atomowej, odkąd została ona po raz pierwszy sformułowana w paryskiej Szkole Wojskowej 3 listopada 1959 r. przez generała Charles’a de Gaulle’a. Dlatego Macron ogłosił ją w wyjątkowym miejscu: bazie marynarki wojennej koło Brestu, mając za plecami jeden z czterech okrętów podwodnych zdolnych wystrzelić pociski jądrowe.
Zdaniem francuskiego prezydenta rewolucja jest konieczna nie tylko dlatego, że Rosja mnoży groźby użycia taktycznej broni jądrowej na Ukrainie, a po umowach międzynarodowych, które ograniczały zbrojenia atomowe, „pozostały zgliszcza”. Kluczowe są także wątpliwości co do wiarygodności zobowiązań Ameryki. Dlatego zdaniem Macrona Europejczycy nie mogą już dłużej opierać swojego bezpieczeństwa na zapewnieniach potęg spoza kontynentu.
W trakcie Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium dwa tygodnie temu zastępca sekretarza wojny Elbridge Colby zapewniał, że Amerykanie nie zwiną parasola jądrowego roztoczonego nad europejskimi sojusznikami, chcą jednak większego udziału Europejczyków w obronie konwencjonalnej. Jednak najwyraźniej nie wszystkich to przekonało. Aż osiem krajów europejskich jest zainteresowanych dodatkową...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
