Izrael walczy sam ze sobą
Oprócz wojny z Iranem i przygotowań do inwazji na Liban Izrael ma poważny problem z terroryzmem żydowskich osadników na ziemiach okupowanych.
Wojnę z Iranem rozpoczęły dwa państwa, ale to na jednym z nich koncentruje się obecnie uwaga światowej opinii publicznej. Izrael pozostaje niejako w cieniu, chociaż to właśnie premier Netanjahu uchodzi za spiritus movens wyprawy na Iran. Obecnie Izrael musi koncentrować się na kilku frontach, do których dołączył okupowany Zachodni Brzeg. Został tam właśnie skierowany kolejny batalion armii w związku z falą ataków żydowskich osadników na Palestyńczyków. Zgodnie z prawem każde nowe osiedle żydowskie wymaga ochrony wojskowej. Tymczasem szef izraelskiego sztabu generalnego, gen. Ejal Zamir, ostrzega, że armii grozi „załamanie” z powodu niedoborów kadrowych.
Osadnicy atakują
W sumie na Zachodnim Brzegu znajduje się 25 tys. żołnierzy Cahalu, czyli izraelskiej armii. To tam grupy ultraprawicowych osadników żydowskich atakują coraz śmielej Palestyńczyków, licząc na opanowanie nowych terenów. W ostatnim czasie w Al-Fandaqumiyi, w pobliżu Dżenin, niezidentyfikowana grupa napastników podpalała domy. W Karyout oraz Dżalud, niedaleko Nablusu, około 100 zamaskowanych osadników podpalili co najmniej pięć samochodów, w tym wóz strażacki, i wiele innych zdewastowali.
15 marca...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
