Morze Północne znów kluczowe dla Europy
W dobie kryzysu naftowego na nowo rozgorzała dyskusja o potencjale Morza Północnego. Stąd pochodzi spora część węglowodorów konsumowanych na rynku europejskim.
Od momentu rozpoczęcia wojny między USA i Izraelem a Iranem, ceny ropy i gazu znacząco wzrosły. Trend ten przyspieszyło zamknięcie przez Teheran Cieśniny Ormuz, która jest kluczową trasą dla globalnych dostaw ropy. To kolejny już szok na rynkach surowcowych po wstrząsie wywołanym pełnoskalowym atakiem Rosji na Ukrainę sprzed czterech lat.
Obecny kryzys wywołał m.in. kolejne dyskusje o pokładach węglowodorów zalegających w Morzu Północnym. Największą aktywność w obszarze upstreamowym wykazuje Norwegia, na drugim miejscu jest Wielka Brytania. Strategie wydobywcze obu krajów są jednak różne.
Norwegia, stabilny dostawca gazu
Po rozpoczęciu przez Rosję wojny z Ukrainą i ograniczeniu dostaw rosyjskich węglowodorów, dostawy z kierunku północnego przybrały na znaczeniu. W 2025 r., jak podaje Komisja Europejska, Norwegia była głównym dostawcą gazu do UE, popłynęło stąd do Unii 97,2 mld m sześc. tego paliwa. Tuż za nią były Stany Zjednoczone,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)