Zarzut tylko w pierwszej instancji
Po wejściu w życie ustawy frankowej strony miałyby trzy miesiące na skorzystanie z zarzutu potrącenia wierzytelności w sprawach, w których termin na podniesienie tego zarzutu upłynął – wynika z poprawek komisji sejmowych.
Zgodnie z teorią dwóch kondykcji nieważność umowy kredytu frankowego powoduje powstanie dwóch wierzytelności: konsumenta o zwrot uiszczonych kwot tytułem spłaty umowy kredytu oraz banku o zwrot kapitału udostępnionego konsumentowi. Wierzytelności banku i konsumenta mogą być dochodzone w sposób niezależny. Powoduje to multiplikowanie postępowań. Klienci wytaczają bankom powództwa, w których domagają się stwierdzenia nieważności umowy kredytu, a banki powództwa o zwrot kapitału.
Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości chciało zachęcić strony do rozliczania wzajemnych roszczeń w jednym postępowaniu, dzięki wykorzystaniu instytucji potrącenia.
Zgodnie z obecnie obowiązującym art. 203[1] kodeksu postępowania cywilnego, zarzut potrącenia wierzytelności może być podniesiony nie później niż przy wdaniu się w spór co do istoty sprawy albo w terminie dwóch tygodni od dnia, gdy jego wierzytelność stała się wymagalna.
W pierwszej wersji ustawy frankowej zawarto propozycję wydłużenia terminu na podniesienie tego zarzutu aż do momentu zakończenia postępowania w drugiej instancji. Rozwiązanie takie spotkało się z krytyczną opinią kancelarii frankowych.
Organizacje zrzeszające frankowiczów czy część prawników krytykowała to rozwiązanie, podnosząc, że będzie to prowadzić do przedłużania postępowań o kolejne lata, jeśli bank zgłosi zarzut potrącenia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)