AI zaczyna „ożywiać” zmarłych
Technologie imitujące zmarłych nie są już futurystyczną wizją. Zjawisko przybiera na sile w USA i wkracza do Europy. Niesie ze sobą wątpliwości etyczne i ryzyko. Rośnie liczba przypadków przejmowania kont zmarłych użytkowników.
Rozwój sztucznej inteligencji sprawia, że tworzenie cyfrowych reprezentacji konkretnych osób staje się coraz łatwiejsze. Takie technologie mogą mieć charakter pamiątkowy, jak animowanie starego zdjęcia czy stworzenie krótkiego filmu z archiwalnych materiałów dla rodziny.
– Granica zaczyna się jednak zacierać w momencie, gdy nie mówimy już o prywatnej pamiątce dostępnej dla rodziny, lecz o aktywnym cyfrowym profilu funkcjonującym w internecie – mówi Bartłomiej Anszperger, ekspert z firmy F5.
Gdzie jesteśmy?
W USA powstają już startupy oferujące chatboty i awatary imitujące zmarłych, oparte na ich cyfrowych śladach, takich jak wiadomości, nagrania czy aktywność w mediach społecznościowych. Technologia zderza się jednak z wieloma wyzwaniami. Przybywa pytań o bezpieczeństwo danych użytkowników.
– Zdecydowanie brakuje nam jeszcze odpowiednich standardów, na przykład GDPR (rozporządzenie dotyczące ochrony danych osobowych – red.) nie obejmuje danych osób zmarłych – podkreśla Natalia Gawłowska, dyrektor marketingu w firmie Polcom. Jeżeli więc technologia miałaby wykorzystywać dane osób zmarłych do tworzenia ich cyfrowych reprezentacji, konieczne byłoby jednoznaczne określenie zasad zgody, przechowywania...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
