Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Putin nie chce, żeby Węgry wyszły z UE, ale z NATO może być inaczej

30 marca 2026 | Świat | Jędrzej Bielecki

Na Węgrzech mamy bardzo dziwny układ, w którym Viktor Orbán oficjalnie nie ma ani grosza, ale wszyscy członkowie jego rodziny, bliscy współpracownicy stali się multimiliarderami – mówi „Rzeczpospolitej” Szabolcs Panyi, dziennikarz śledczy oskarżony przez węgierskie władze o szpiegostwo.

Ujawnione przez pana nagranie rozmowy szefa węgierskiej dyplomacji Pétera Szijjártó ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Sergiejem Ławrowem, w której przekazuje tajemnice z posiedzeń Rady UE, wywołało szok. Ale pan ostrzega, że to tylko czubek góry lodowej powiązań ekipy Viktora Orbána z Kremlem…

Miałem na myśli nie tylko przekazywanie Rosjanom sprawozdań z tych tajnych rozmów w Unii, ale także infiltrację przez Rosjan samych Węgier. Zajmuję się tym od 2015 r., od czterech lat zbieram materiały do książki, która ma być temu poświęcona. Źródłem problemu jest to, że inaczej niż w pozostałych krajach Europy Środkowej, na Węgrzech nie pozbyto się funkcjonariuszy służb z czasów komunistycznych. Rozwiązany został jedynie departament zajmujący się tropieniem demokratycznej opozycji, ale nawet ludzie, którzy tam pracowali, zostali umieszczeni w innych oddziałach wywiadu. A mówimy o osobach, które były szkolone w moskiewskiej Akademii Feliksa Dzierżyńskiego, kuźni kadr KGB. Gdy Orbán spotkał się pod koniec 2009 r. z Putinem w Petersburgu, Rosjanie dobrze wiedzieli, że postkomunistyczna Partia Socjalistyczna zmierza do klęski w zbliżających się wyborach. Chcieli więc postawić na kogoś, kto ma dużą szansę przejąć władzę, a więc na Viktora Orbána. Już...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13440

Wydanie: 13440

Spis treści
Zamów abonament