Niekończące się historie
Czterokrotne stawianie kogoś przed sądem w tej samej sprawie jest po prostu niehumanitarne.
Wyrok uniewinniający w sprawie zabójstwa Ewy Tylman został uchylony przez sąd apelacyjny i sprawa będzie ponownie rozpoznawana przez sąd pierwszej instancji. Z pozoru w tej informacji nie ma nic odbiegającego od normy, bo procedura takie sytuacje przewiduje i niekiedy sąd wręcz zobowiązany jest tak postąpić.
Anomalią jest to, że stało się tak po raz kolejny. Po trzykrotnie orzeczonych wyrokach uniewinniających sąd odwoławczy ponownie uchylił tak samo brzmiące orzeczenie. Nigdy nie śledziłem tej sprawy i nawet nie jestem w stanie ocenić, czy decyzję taką w tym konkretnym przypadku uznałbym za merytorycznie słuszną.
Moją uwagę zwróciło to, że w tym procesie orzekało sześć sądów różnych instancji i nie były one w stanie uzgodnić wspólnego stanowiska. Dzieje się tak przy tym samym stanie faktycznym, tych samych przepisach prawa i tych samych kryteriach ich oceny.
Powtarzające się wątpliwości
Taka sytuacja nie przysparza dobrej opinii wymiarowi sprawiedliwości, bo jak obywatel ma mieć zaufanie do wyroków, jeśli co chwila są one zmieniane i sędziowie nie są w stanie wypracować wspólnego stanowiska. To nie jest krytyka ostatniego zapadłego orzeczenia, ale chodzi o ogólny...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)