Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA

Ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego wobec prezydenta

08 kwietnia 2026 | Sądy i Prokuratura | Rafał Rozwadowski

Każde nieostre sformułowanie, przy pokusie wykładania go zgodnie ze swoim politycznym celem, ma niegraniczony w rezultacie potencjał interpretacyjny.

Wolność słowa to też wolność interpretacji. Prawo wyrażania swojego zdania jest podkreśleniem indywidualnego znaczenia jednostki i równych praw. Każdy z nas ma prawo zajmować zdanie w sprawach dla niego istotnych. Granicą wolności słowa jest nienaruszanie praw innych.

Nieograniczony potencjał interpretacyjny

O ile w świecie publicystyki spory interpretacyjne są czyś zwykłym i naturalnym, to w świecie prawa powinny trzymać się określonych ram, opartych na zasadach logiki i jednolitej funkcjonalności przepisów, których dotyczą. Problem staje się poważniejszy, gdy taki spór prowadzony jest przez przedstawicieli władzy ustawodawczej i wykonawczej, gdzie pokusa określonej interpretacji często pchana jest do przodu określonym celem politycznym.

Warto dostrzec, że przy sporach tego rodzaju często na dalszy plan schodzi istota interpretowanego zagadnienia, wysuwa się natomiast naprzód sposób jego publicznej prezentacji. Adresatem takiej prezentacji są wszyscy, którzy poddają analizie zarzucony na wędkę temat – i to najczęściej w zakresie narzuconym przez prezentującego. W takich sytuacjach wartość stanowionego prawa oparta na odejściu od kazuistyki regulacyjnej staje się jego przekleństwem. Abstrahując od oceny za i przeciw, każde nieostre sformułowanie, przy pokusie wykładania go zgodnie ze swoim politycznym celem, ma niegraniczony w rezultacie potencjał...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
POPRZEDNI ARTYKUŁ Z WYDANIA NASTĘPNY ARTYKUŁ Z WYDANIA
Wydanie: 13447

Wydanie: 13447

Spis treści

Komunikaty

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament