Polsko-szwedzkie małżeństwo z rozsądku
W czerwcu powinny się skończyć negocjacje dotyczące zakupu przez Polskę trzech okrętów podwodnych. Ta transakcja ma być fundamentem szerszej kooperacji między Warszawą i Sztokholmem. Warto pamiętać, że to naszym sąsiadom powinno zależeć bardziej.
Wartość tego kontraktu to kilkanaście miliardów złotych, i to bliżej dwudziestu niż dziesięciu. W listopadzie Rada Ministrów zdecydowała, że Wojsko Polskie zakupi trzy okręty, które wyprodukuje szwedzki Saab. W grudniu ogłoszono porozumienie międzyrządowe, które stworzyło ramy do zawarcia umowy. Teraz trwają szczegółowe jej negocjacje. Z polskiej strony prowadzi je Agencja Uzbrojenia. Planowo rozmowy powinny się zakończyć w czerwcu, a podpisanie kontraktu powinno nastąpić niewiele później.
O polski kontrakt walczyli oferenci z sześciu krajów: Francji, Hiszpanii, Korei Południowej, Niemiec, Włoch i właśnie Szwecji. – Do całościowej analizy i oceny do wskazania kraju pierwszego wyboru przyjęliśmy dwa obszary. Pierwszy to wynik analizy ze wstępnych konsultacji rynkowych (WKR), który był również sparametryzowany: poszczególne parametry taktyczne i techniczne okrętów zostały zważone i zmierzone. To było ponad 20 parametrów krytycznych dla Sił Zbrojnych – wyjaśniał na łamach „Rzeczpospolitej” gen. Michał Marciniak, zastępca szefa Agencji Uzbrojenia. – W drugim kroku w oparciu o polecenia Rady Ministrów zespół zadaniowy dokonał analizy i parametryzacji 10 kolejnych kryteriów. To były głównie kryteria pod kątem gospodarczym czy przemysłowo-gospodarczym....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
