Miała usprawniać, a spowalnia? Biznes płaci „podatek” za AI
Blisko 40 proc. czasu oszczędzonego dzięki sztucznej inteligencji przepada na poprawianie błędów i weryfikację wyników – wynika z danych, które „Rzeczpospolita” publikuje jako pierwsza.
Droga do realnej rentowności projektów AI wcale nie jest krótka i prosta, a sama kreatywność zaawansowanych systemów to zbyt mało, by biznes, który wdrożył takie rozwiązania, mógł cieszyć się z oczekiwanych korzyści. Analizy firmy Centiment pokazują, że sztuczna inteligencja oczywiście skraca, przyspiesza i wyręcza, ale jednocześnie mocno angażuje. Wystarczy wskazać, że 58 proc. pracowników średnio 3 godziny tygodniowo spędza na korygowaniu błędów botów. Potwierdzają to badania Workday & Hanover Research: niemal 40 proc. czasu oszczędzanego dzięki sztucznej inteligencji przepada na poprawianie błędów.
Potrzeba naukowca, a nie artysty
– Ekscytacja sztuczną inteligencją jest w pełni uzasadniona, jednak generatywna AI, która zdominowała masową wyobraźnię, wciąż nie posiada kontekstu operacyjnego i wiarygodności niezbędnych do zarządzania złożonymi ekosystemami biznesowymi. Niewiele organizacji zdecydowałoby się powierzyć niesprawdzonemu systemowi swoje najbardziej krytyczne procesy już od pierwszego dnia – podkreśla Bernd Greifeneder, współzałożyciel Dynatrace. I zauważa, że początkowa euforia ustępuje miejsca bardziej trzeźwej rzeczywistości.
– Widzimy, że pozostawione bez nadzoru systemy generatywnej AI mogą popełniać kosztowne błędy, i nie są to drobne usterki. Prawdziwy koszt halucynacji generatywnej sztucznej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
