Artykuł 212 k.k. – zakazany owoc władzy
Czekam na kolejne akty oskarżenia, kolejne deklaracje i kolejne zapowiedzi likwidacji przepisu, z którego właśnie ktoś skorzystał.
Muszę przyznać: bardzo rozbawiła mnie informacja, że aktualny prokurator krajowy (lub uzurpator do tego stanowiska – jak część społeczeństwa i polityków twierdzi) skierował prywatny akt oskarżenia z art. 212 kodeksu karnego (zniesławienie) i 216 k.k. (znieważenie) przeciwko Zbigniewowi Ziobrze. Jak donoszą media domaga się w nim skazania posła Ziobry oraz wymierzenia mu m.in. kary pozbawienia wolności w wymiarze 1 roku w zawieszeniu na 3 lata oraz wpłaty 30 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy – swoją drogą, trudno oprzeć się pytaniu, co byłoby dla pana Ziobry większą dolegliwością. Spór dotyczy (jak to ostatnio w Polsce) z grubsza kwestii legalności powołania pana Korneluka na stanowisko prokuratora krajowego i słów z tym związanych.
Walka ze SLAPP
Spytacie się mnie co poniektórzy z Państwa, czemu mnie to śmieszy? Przecież to poważna sprawa. Otóż powodów jest wiele, ale wymienię tylko kilka.
Po pierwsze, obecnie nam rządzący wielokrotnie zapowiadali pełne usunięcie art. 212 z kodeksu karnego. Robił to osobiście nawet sam premier Donald Tusk zarówno jako lider opozycji jak i jako szef Rady Europejskiej. Co więcej, jeszcze w kwietniu 2024 r. urzędujący wtedy minister sprawiedliwości Adam Bodnar podczas jednej z konferencji dot. walki ze SLAPP wprost deklarował, że artykuł 212 k.k. musi zniknąć aby...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)