Mimo weta Polska nie straci środków z SAFE
Uzasadnienie prezydenta dla weta do ustawy o SAFE miało być manifestem politycznym. Prezydent nie chce środków z UE na obronność. Wyborcy to ocenią – mówi Magdalena Sobkowiak- -Czarnecka, pełnomocniczka rządu do spraw programu SAFE.
Czy mimo weta prezydenta Karola Nawrockiego program SAFE zostanie wdrożony? Podobno inne państwa Unii Europejskiej ostrzą sobie zęby na środki przyznane Polsce.
Faktycznie, po ogłoszeniu decyzji o wecie przez pana prezydenta Karola Nawrockiego, w Brukseli rozdzwoniły się telefony od innych państw członkowskich z pytaniem: „Czy to znaczy, że Polska rezygnuje ze swojej puli środków?” Są na nie chętni. I to ciekawe, nie tylko z tych krajów, które pierwotnie przystąpiły do mechanizmu pożyczkowego, ale pojawili się też chętni spoza tej puli, bo osiem krajów do tego mechanizmu nie przystąpiło. Część z powodów ekonomicznych, tak jak Niemcy czy Szwecja, bo mają niższe ratingi, a część krajów uważała, że jest tak daleko od granicy wschodniej Unii Europejskiej, że zbrojenia nie powinny dzisiaj być ich priorytetem. Jednak doszło do konfliktu na Bliskim Wschodzie. Inne stolice obudziły się, że jednak warto szybko się dozbrajać. Więc faktycznie, takie zakusy były. Od razu udałam się do Brukseli, tłumacząc, co się dzieje. Z punktu widzenia UE, sytuacja wygląda tak: Polska wymyśla mechanizm, forsuje go podczas polskiej prezydencji, kładzie na stole wniosek aż na 130 projektów, dostaje na to pieniądze, a potem jest sygnał o wecie, że Polacy tego nie chcą.
Sytuacja może wydawać się niezrozumiała.
Dlatego tłumaczyłam cierpliwie, że weto pana...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
