Zadłużenie samorządów szybko rośnie. „Spokojnie, to tylko inwestycje”
Lokalne budżety są dziś w lepszej kondycji niż jeszcze kilka lat temu, ale to nie powstrzymuje samorządów przed sięganiem po kolejne miliardy złotych długu. Powód wciąż jest ten sam: ogromne potrzeby inwestycyjne i rosnące koszty usług publicznych.
Nasza analiza wieloletnich prognoz finansowych samorządów przynosi dosyć zaskakujące wnioski. O ile reforma finansów JST poprawiła ogólną kondycję lokalnych budżetów, o tyle większość dużych miast i regionów planuje dalszy wzrost zadłużenia na koniec 2026 r. I to zwykle dosyć istotny. Które samorządy są dziś najbardziej zadłużone i jak tłumaczą swoje decyzje?
Najbardziej zadłużone samorządy w Polsce
Największy nominalny dług na koniec 2026 r. planuje Kraków – to już niemal 9 mld zł. Niewiele mniej ma wynosić zadłużenie Warszawy – 8,84 mld zł. W czołówce pozostają także Łódź z długiem przekraczającym 6,1 mld zł oraz Wrocław, który planuje blisko 5,9 mld zł zobowiązań. Wysokie zadłużenie prognozuje również Mazowsze – prawie 4 mld zł. Na liście samorządów, których zobowiązania mogą przekroczyć 2 mld zł, znalazły się jeszcze Poznań, Szczecin, Lublin i Gdańsk.
Jeszcze bardziej spektakularnie wyglądają planowane wzrosty rok do roku w niektórych samorządach. Mazowsze zakłada nawet ponad dwukrotny wzrost długu wobec przewidywanego wykonania za 2025 r. Z kolei Warszawa, Gdańsk, Poznań czy Białystok dopuszczają wzrost zadłużenia przekraczający 30 proc.
Samorządowcy zgodnie podkreślają, że rosnący dług ma jedno podstawowe...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
