Koniec polskiej Barcelony
Robert Lewandowski odchodzi z Barcelony. Ta informacja, chociaż oczekiwana, znalazła się na czołówkach portali internetowych i programów informacyjnych. Nie widzę w tym żadnego powodu do podniety. Kiedy w 2022 r. do klubu przychodził, to był news godny komentarzy. Ale teraz?
Kilkanaście lat temu Bayern zaprosił kilku dziennikarzy z Polski na mecz Ligi Mistrzów i spotkanie z Robertem. Z racji starszeństwa przydzielono mi miejsce obok bohatera.
Lewandowski przyszedł po treningu i prysznicu, w krótkich spodenkach, T-shircie i z plastikowym kubkiem jakiegoś napoju o konsystencji koktajlu w ręku. W takim stroju, w klapkach zamiast korków, z jeszcze niewysuszonymi całkiem włosami nie wydawał się herosem. Widać było każdy mięsień, zero tłuszczu. Tryskał zdrowiem.
Spytałem, czy wie, co pije. – Nie bardzo – odpowiedział. – Ale oni wiedzą – spojrzał w kierunku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)