Polskie wątki na festiwalu
„Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego zachwyciła. „Historie równoległe” Farhadiego według „Dekalogu 6” Kieślowskiego poległy.
W tym roku w konkursie głównym w Cannes znalazły się aż dwa filmy z polskimi korzeniami. Przede wszystkim „Ojczyzna” Pawła Pawlikowskiego, a to w Cannes miały światowe premiery jego „Ida” i „Zimna wojna”, która została uhonorowana nagrodą za reżyserię. Teraz reżyser pokazał obraz zamykający ten tryptyk.
— Podobnie jak moje poprzednie filmy, „Ojczyzna” podejmuje temat zawirowań historii, wygnania i naszej i przynależności — mówi Paweł Pawlikowski.
Trylogia jest o historii, która wdziera się brutalnie w życie ludzi, ale też o miłościach niemożliwych. Akcja trzech filmów toczy się po II wojnie światowej, która zostawiła trwałe rany w ludziach i w społeczeństwach.
Polityka i Mann
„Ojczyzna” oparta jest na faktach. Jej bohaterem jest Tomasz Mann. Laureat Nobla, autor „Buddenbroocków”, „Czarodziejskiej góry” wyemigrował z Niemiec do Szwajcarii w 1933 roku, gdy kanclerzem Rzeszy został Adolf Hitler. W 1939 roku przeniósł się do Ameryki. Pawlikowski wrócił do ważnego momentu jego życia, gdy w 1949 roku, po szesnastu latach nieobecności, zdecydował się przyjechać do ojczyzny, by wziąć udział w obchodach 200. rocznicy urodzin Goethego. Odwiedził zachodni Frankfurt, pojawił się też w strefie radzieckiej – w Weimarze. Tam...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

