Postępowania powypadkowe w firmach to często fikcja
Choć powinno stanowić fundament profilaktyki, postępowanie powypadkowe stało się pustą formalnością. Pracodawcy nie ustalają przyczyn zdarzenia. Potem trudno zapobiegać kolejnym.
– Wypadek przy pracy nie jest jedynie incydentem, który można zamknąć poprzez formalne przeprowadzenie procedury. To zdarzenie, które odsłania rzeczywisty sposób funkcjonowania organizacji – jakość nadzoru, skuteczność komunikacji, poziom kultury bezpieczeństwa oraz to, czy deklarowane priorytety w zakresie BHP rzeczywiście przekładają się na praktykę – mówił podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia Komisji do Spraw Kontroli Państwowej (KOP) główny inspektor pracy (GIP) Marcin Stanecki.
Przedstawiał na nim statystyki wypadków śmiertelnych, ciężkich i zbiorowych zbadanych przez Państwową Inspekcję Pracy (PIP) w latach 2020–2025. Obejmują wyłącznie zdarzenia formalnie zgłoszone i poddane kontroli, zgodnie z ustawowym obowiązkiem niezwłocznego powiadomienia właściwego okręgowego inspektora pracy o każdym takim zdarzeniu.
Trend spadkowy
– Jeżeli chodzi o liczbę osób poszkodowanych śmiertelnie w analizowanym okresie, obserwujemy wyraźny trend spadkowy. Najwyższą wartość odnotowaliśmy w 2021 r. – 308 ofiar śmiertelnych. Liczba ta systematycznie malała, osiągając poziom 203 przypadków w 2025 r. – mówił Marcin Stanecki.
Podobny, choć mniej dynamiczny, trend spadkowy widoczny jest w odniesieniu do wypadków skutkujących ciężkimi obrażeniami ciała. Ich liczba wzrosła w 2021 r. do 779 poszkodowanych, a następnie stopniowo malała,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)