Niebezpieczny precedens
Rząd nie może zbagatelizować wejścia policji do mieszkania redaktora Tomasza Sakiewicza, bo obecna koalicja rządząca dochodziła do władzy, m.in. obiecując obronę zagrożonych wolności, wśród których wolność słowa zajmuje niepoślednie miejsce.
W całej sprawie łatwo zachować się zgodnie z plemienną logiką, która – niestety – często rządzi postrzeganiem sytuacji politycznej w Polsce. Sprowadza się ona do dobrze znanej sienkiewiczowskiej zasady, że moralna ocena sytuacji uzależniona jest od tego, czy to Kali kradnie krowę, czy też to jemu krowę kradną.
Zgodnie z tą logiką, gdy PiS próbował doprowadzić do zmiany właściciela TVN, to był to skandal, ale gdy policja wchodzi do mieszkania redaktora...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)