Prezes UOKiK-u powinien ważyć słowa
Jesteś urzędnikiem podległym rządowi, to realizujesz filozofię rządzenia państwem, którą przyjmuje rząd – mówi dla „Rzeczpospolitej” Maciej Berek, minister ds. wdrażania polityki rządu.
Spytam wprost – jest jakiś konflikt między rządem a Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów? Decyzja o zablokowaniu prac nad przygotowanym przez UOKiK projektem ustawy o kredycie konsumenckim nie jest chyba czymś codziennym.
W ogóle nie odczytuję tego w kategoriach konfliktu, natomiast mam dwa przemyślenia, kiedy czytam to, co pan prezes Chróstny opowiada. Po pierwsze uważam, że szef urzędu, który podlega premierowi, a prezes UOKiK-u jest urzędnikiem nadzorowanym przez prezesa Rady Ministrów, powinien ważyć słowa, gdy otrzymuje od premiera pismo, które w ramach nadzoru pozbawia go pewnych uprawnień. Bo opowiadanie w tym kontekście o lobby bankowym sprowadza się do mniej lub bardziej wysublimowanych sugestii, że ktoś w otoczeniu premiera uległ oddziaływaniu lobbingowemu, w negatywnym tego słowa znaczeniu.
Ma pan na myśli słowa wypowiedziane przez prezesa Tomasza Chróstnego w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Odpowiadając na pytanie o powody zakończenia prac nad projektem ustawy o kredycie konsumenckim, powiedział, że nie doszacował wpływów bogatych instytucji finansowych.
Tymczasem było po prostu tak, że to ja wystąpiłem do premiera pisemnie z wnioskiem o pozbawienie pana Chróstnego uprawnień do prowadzenia prac nad tą ustawą, gdyż – i to jest drugi...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)