Nowy Spielberg, czyli wraca dawne Hollywood
„Dzień objawienia” to rozmach, perfekcja realizacyjna, świetne role. Także próba powiedzenia niebanalnych prawd o współczesnym świecie. To wszystko sprawia wrażenie dzieła nie z naszej epoki.
„Gdybyś dowiedział się, że nie jesteśmy sami, gdyby ktoś ci to pokazał i udowodnił to, czy przestraszyłbyś się? Tego lata prawda należy do siedmiu miliardów ludzi. Zbliżamy się do... «Dnia objawienia»”. Tak brzmi oficjalny logline nowego filmu Spielberga.
Daniel Kellner (w tej roli Josh O’Connor) przez wiele lat pracował dla wielkiej korporacji Wardex, która skrywa tajemnice na temat obecności „obcych” na Ziemi. Przybysze z wszechświata nie mają wrogiego nastawienia do ludzi, ale dysponują środkami i zdolnościami, które w niepożądanych rękach mogą wyrządzić ogromne szkody. Kellner kradnie z Wardexu zapisy świadczące o obecności obcych i urządzenie dające jego właścicielowi ogromne możliwości, m.in. teleportacji czy wnikania w umysły innych ludzi. Towarzyszy mu partnerka, była nowicjuszka, która choć nadal jest osobą głęboko wierzącą, straciła zakonne powołanie.
Kellner kierowany jest przez Hugo Wakefielda (Colman Domingo), „mózga” operacji, jednego z wysoko postawionych urzędników Wardexu, który głęboko wierzy, że prawda o obecności „obcych” na Ziemi powinna zostać ujawniona.
Ich zamiary chce uniemożliwić szef Wardexu Noah Scanlon, dysponujący trzecim urządzeniem dającym ogromną siłę pozyskaną od „obcych”, pozwalającym kontrolować i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
