AI pożera energię i wodę. ONZ ostrzega przed kosztami rewolucji
To nie brak danych ogranicza rozwój AI. Największą barierą staje się dostęp do energii i infrastruktury. Z pomocą przychodzą OZE i atom, ale nie rozwiązują problemu.
Globalna produkcja energii elektrycznej na potrzeby centrów danych wzrośnie z 460 TWh w 2024 r. do ponad 1000 TWh w 2030 r. i 1300 TWh w 2035 r. – wynika z najnowszego raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej. Bez odnawialnych źródeł energii pokrycie tak dużego zapotrzebowania byłoby niemożliwe. Eksperci szacują, że OZE będą rosły średniorocznie o 22 proc. w latach 2024–2030, pokrywając prawie 50 proc. wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną w centrach danych. A zapotrzebowanie jest potężne.
Według najnowszego raportu ONZ, do 2030 r. centra danych będą odpowiadać za blisko 3 proc. prognozowanego globalnego zużycia energii elektrycznej, a zapotrzebowanie na wodę do chłodzenia przewyższy roczne potrzeby pitne ponad miliarda ludzi w Afryce Subsaharyjskiej.
Nowe podejście do inwestycji w AI
Coraz wyraźniej widać, że AI staje się nie tylko przełomową technologią cyfrową, ale także jednym z kluczowych czynników wpływających na przyszły popyt na energię.
– Obserwujemy ten trend od lat, a obecnie jego dynamika wyraźnie przyspiesza. Po rozmowach z największymi producentami infrastruktury AI w USA mogę stwierdzić, że to dzisiaj największy obszar rozwoju technologii i prac R&D na świecie i warto w niego inwestować. Teraz dominować będzie zupełnie nowe podejście do energetyki – twierdzi Mikołaj Budzanowski, prezes InnoEnergy CE.
Budzanowski dodaje, że kluczowe...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
