Grzegorz Braun ściga się z czasem
Lider Konfederacji Korony Polskiej gra na przedłużenie swojego procesu w sprawie m.in. zgaszenia świec chanukowych. Obawia się, że może stracić możliwość kandydowania w najbliższych wyborach do Sejmu.
28 maja, korytarz Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe. Do Mariusza Ratajczaka, mecenasa reprezentującego europosła Grzegorza Brauna, podchodzi z kamerą i mikrofonem Marcin Rola, skrajnie prawicowy dziennikarz wRealu24. – Ja to widzę tak: zaraz wybory, chcą skazać po prostu Brauna, by nie mógł kandydować – mówi Rola.
Prosi mec. Ratajczaka o komentarz do wniosku prokuratury o odstąpienie od przesłuchania 11 świadków. Jednak adwokat nie decyduje się na tak polityczny komentarz. – Ja się wypowiem merytorycznie, typowo procesowo – odpowiada. I zaczyna wywodzić, że prokurator odstąpił od przesłuchania świadków, ponieważ zeznają nie po jego myśli.
Ten dialog dużo mówi o nastrojach w ekipie Grzegorza Brauna w związku z procesem toczącym się przed praskim sądem. Ludzie Brauna obawiają się, że lider Konfederacji Korony Polskiej wskutek skazania nie będzie mógł kandydować do Sejmu w wyborach w 2027 r.
Siedem zarzutów
Proces Grzegorza Brauna ruszył w grudniu 2025 r., a eurodeputowany jest oskarżony o siedem zarzutów. Jak już pisaliśmy w „Rzeczpospolitej”, pierwszy dotyczy „interwencji poselskiej” w Narodowym Instytucie Kardiologii w Warszawie, gdzie Braun miał naruszyć nietykalność prof. Łukasza Szumowskiego, ówczesnego dyrektora instytutu i byłego ministra zdrowia. „Niech pan nie umyka, bo ma pan być zbadany alkomatem (…) niech pan...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
