Fotowoltaika pomaga, ale potrzebny jest węgiel
W piątkowe południe OZE pokrywały blisko 60 proc. zapotrzebowania Polski na energię, z czego niemal całość dawała fotowoltaika. Prawdziwy test dla systemu przyjdzie, gdy produkcja ze słońca spadnie, a popyt na prąd pozostanie wysoki przez klimatyzację i urządzenia chłodzące.
Wysoka temperatura zwiększa zapotrzebowanie na moc i energię, przede wszystkim z powodu pracy klimatyzacji i urządzeń chłodzących. – Praca fotowoltaiki jest dobrze skorelowana z zapotrzebowaniem w ciągu dnia, jednak wieczorami niezbędna będzie praca z większą mocą elektrowni konwencjonalnych, czyli węglowych i gazowych – mówi Maciej Wapiński, rzecznik Polskich Sieci Elektroenergetycznych.
Nigdy nie można całkowicie wykluczyć niespodziewanych awarii. Na razie żadne działania zaradcze nie są potrzebne, włącznie z ogłoszeniem okresu przywołania rynku mocy. Taki stan wprowadzany jest wtedy, gdy rezerwy mocy spadają do niebezpiecznego poziomu. PSE ogłaszają wówczas przywołanie, a elektrownie, które mają podpisane umowy mocowe, muszą dostarczyć zakontraktowaną moc. – Obecnie nie ma ryzyka wprowadzenia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)