Linie lotnicze nie dostaną wsparcia
Bruksela nie zamierza ratować linii lotniczych przed skutkami drogiego paliwa. Przewoźnicy odpowiadają, ograniczając przywileje, rozbijając taryfy i coraz więcej zarabiając na usługach dodatkowych. Zmiany dotykają także klasy premium.
Apostolos Tzitzikostas, unijny komisarz ds. zrównoważonego transportu i turystyki, powiedział , że drogie paliwo nie jest żadnym nadzwyczajnym wydarzeniem, a Parlament Europejski nie zgodził się na obniżenie kwoty odszkodowania dla pasażerów za ponad 3-godzinne opóźnienie bądź odwołanie lotu z powodu kłopotów przewoźnika. Nadal zależnie od długości lotu wynosi ona 300–600 euro. Więc linie będą robić to, co im się bardziej opłaca. Bardzo często dla przewoźników korzystniej jest odwołać lot i wypłacić odszkodowanie, niż ściągać samolot zapasowy, płacić za hotel i posiłki. Zdaniem komisarza Tzitzikostasa są to decyzje „czysto biznesowe” i KE nie ma na nie wpływu.
Z najnowszej prognozy Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych wynika, że poza Bliskim Wschodem, gdzie – z wiadomych względów – lotnictwo przeżywa trudny czas, linie lotnicze mimo narzekań i tak zarobią. Tyle że prawie o połowę mniej, niż w 2025 r. (23, a nie 41 mld dol.).
Ich sojusznikiem w cięciu wydatków będzie powoli taniejące paliwo, czyli zmniejszenie największego kosztu operacyjnego.
Odchudzone...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
