Susza hydrologiczna coraz groźniejsza. Spółki patrzą na rzeki
Malejące zasoby wód powierzchniowych stają się wyzwaniem dla energetyki, przemysłu i górnictwa. Choć spółki deklarują, że obecnie susza nie zagraża ich działalności, to starają się zwiększyć bezpieczeństwo wodne.
Susza hydrologiczna, czyli stan wód w rzekach, jeziorach i zbiornikach retencyjnych poniżej średnich wartości wieloletnich, obejmuje coraz większą część Polski. Z najnowszych danych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego (IMGW-PIB) wynika, że zjawisko to „będzie wzrastać, z uwagi na wysokie wartości temperatury powietrza, wysokie usłonecznienie i ewapotranspirację”.
Pierwszy z tych czynników będzie szczególnie dotkliwy, gdyż w najbliższych dniach zapowiadana jest fala upałów obejmująca większość kraju, z temperaturą maksymalną przekraczającą lokalnie nawet 40 st. C. Upałom będzie towarzyszyć wysokie usłonecznienie rozumiane jako czas, w którym promienie Słońca będą bezpośrednio docierać do naszego kraju bez przeszkód w postaci chmur. Narastająca susza hydrologiczna jest również konsekwencją ewapotranspiracji, na którą składają się dwa zjawiska: parowania wody bezpośrednio z powierzchni gruntu i zbiorników wodnych (ewaporacja) oraz z komórek roślinnych (transpiracja).
IMGW-PIB prognozuje, że liczba stacji hydrologicznych z przepływem wody poniżej średniego niskiego przepływu z wielolecia będzie rosnąć. Co więcej, informuje o ryzyku wydania nowych ostrzeżeń. Obecnie susza hydrologiczna występuje na obszarze m.in. części dorzecza Wisły, w tym zlewni Sanu, Wieprza, Iłżanki, Radomki, Pilicy, Narwi, Biebrzy, Bugu, Liwca i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
