Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Błękitny pochód ku pamięci

24 kwietnia 1998 | Kraj | ZL KG

Siódmy Marsz Żywych

Błękitny pochód ku pamięci

Siedemdziesięcioletnia Erna Ellrt w błękitnejkurtce idzie wolniej niż młodzi z olbrzymiego, 7- tysięcznego tłumu, pełnego flag Izraela, który rozciąga się wzdłuż drogi śmierci z Auschwitz do Brzezinki. Sędziwa Ellrt zastanawia się, czy w jejrodzinnym Oświęcimiu ktoś jeszcze pamięta Markowiczów. -- To była wielka rodzina -- mówi. -- Dziś po raz pierwszy po półwieczu Ellrt wolno stawia stopy na drodze, którą 55 lat temu jako więźniarkakacetu Birkenau pokonywała co rano, śpiesząc do niemieckiej fabryki w Auschwitz.

W czwartek wczesnym, słonecznym popołudniem przy głównej bramie oświęcimskiego obozu przejmująco zabrzmiały skrzypce; potem sygnał do Marszy Żywych dał przenikliwy dźwięk rogu zwanego szofar.

Tegoroczny marsz ma inny charakter niż dotychczasowe. Wzięli w nim udział po raz pierwszy premierzy Polski i Izraela, co wyraźnie zmieniło dotąd refleksyjny, pełen skupienia, charakter manifestacji.

Olbrzymi tłum młodych Żydów i grupa byłych więźniów obozu przeszła 3, 5-kilometrową drogę z Oświęcimia do Brzezinki. W pierwszym od kilkunastu dni oświęcimskim słońcu błyszczą niebieskie kurtki idących. Podjęto nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, choć policja zapewnia, że zastosowała rutynową ochronę tego typu imprez z udziałem 1000 funkcjonariuszy. ...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1369

Spis treści
Zamów abonament