Jak nie zamknąć systemu
Okoliczności, w których Donald Tusk zaproponował zmiany konstytucyjne, nasuwają wątpliwości co do jego intencji. Nie zmienia to jednak faktu, że część propozycji premiera jest uzasadniona.
Trudno nie zauważyć, że w obecną konstytucję wpisany jest konflikt między prezydentem a szefem rządu. Sytuacja, w której głowa państwa ma potężny mandat wyborczy, a równocześnie niewielkie uprawnienia, musi budzić frustrację i protest w każdym zajmującym to stanowisko polityku. I prowokować go do rozpychania...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)