Pogódźmy się z drogą ropą
Za wcześnie, by mówić, że Polska będzie dużym producentem gazu z łupków, mówi Fatih Birol
Rz: Dzisiaj MAE opublikowała swoją najnowszą prognozę dotyczącą światowychrynków energetycznych. Na co pana zdaniem trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę?
Fatih Birol: Mówimy tam przede wszystkim o ogromnej niepewności i o kilku pewnikach, które będą bardzo nieprzyjemne dla największych importerów nośników energii. Wśród niepewności największa jest ta dotycząca przyszłości światowej gospodarki i tempa, w jakim będzie ona powracała do lepszej kondycji. Druga dotyczy sytuacji na rynku gazu. Nie wykluczamy, że dojdzie do ogromnych zmian właśnie na tym rynku. I wreszcie trzecia niepewność: czy zobowiązania o ograniczeniach emisji podjęte w Kopenhadze ostatecznie zostaną spełnione, czy też nie.
Co w takim razie wiemy z całą pewnością?
Że ropa naftowa nie będzie tania. I że to Chiny będą miały największy wpływ na to, co dzieje się na światowych rynkach energetycznych. I to wyłącznie ze względu na wielkość swojej gospodarki. Przy tym każda decyzja podejmowana w Chinach będzie miała wpływ na cały świat. To, że Chiny zdecydowały się na...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
