Najważniejsze to być
Na ekranie telewizora korty Rolanda Garrosa wyglądają okazale i nowocześnie. Ten sam obiekt od środka, z perspektywy biura prasowego czy kabin komentatorskich, razi ciasnotą i bałaganem.
Kilka lat temu dziennikarskie zaplecze wydawało mi się w sam raz. Dziś straciło przepustowość niczym paryskie ulice w godzinach szczytu. Podjęta w lutym decyzja o rozbudowie całości i modernizacji głównego stadionu była rzutem na taśmę. Po kilku dniach spędzonych w plątaninie kabli, bez skrawka wolnego miejsca na pulpicie, z monitorami, na których nic nie widać, bo słońce wali po oczach, z dźwiękiem niepasującym do piłki odbijanej na korcie mogę jedynie gorąco...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)