Prokurator generalny walczy o swoje wpływy
Szef śledczych skarży się na ograniczoną samodzielność. O limicie na aplikację decyduje minister sprawiedliwości. Szef resortu ma też zatrudniać asesorów w prokuraturach
Już od ponad półtora roku Prokuratura Generalna jest samodzielną instytucją. Samodzielną nie znaczy jednak, że sprawnie funkcjonującą i mającą wpływ na szkolenie kadry oraz jej zatrudnianie. Przeszkadza jej w tym niechlujne ustawodawstwo. Prokurator generalny chce więc zmienić przepisy. W czym rzecz?
Prokurator generalny, mimo że odpowiada za funkcjonowanie wszystkich prokuratur, nie ma żadnego wpływu na ustalanie limitów miejsc na aplikacji prokuratorskiej, jej przebieg, egzamin kończący, komisję, która go przeprowadza, radę programową Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie i jej wykładowców.
Jakby tego było mało,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)