Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Prośne lochy pod ostrzałem

18 lutego 2015 | Kraj | Wiktor Ferfecki
Dziki w lesie m.in. spulchniają glebę
autor zdjęcia: Przemek Wierzchowski
źródło: Fotorzepa
Dziki w lesie m.in. spulchniają glebę
Protestujący rolnicy domagają się rekompensat za zniszczone przez dziki uprawy
autor zdjęcia: Tomasz Gzell
źródło: PAP
Protestujący rolnicy domagają się rekompensat za zniszczone przez dziki uprawy

Nowe zasady polowania 
na dziki oburzyły i organizacje broniące praw zwierząt, i samych myśliwych.

W Polsce na lochy dzików nie można polować między połową stycznia a połową sierpnia. W grudniu Ministerstwo Środowiska zdecydowało jednak, że w latach 2015–2016 okres ochronny ulegnie skróceniu. Będzie obowiązywał między połową lutego a połową maja, a całkowicie zniesiony zostanie w województwie podlaskim. Oznacza to, że już teraz można tam odławiać lochy w ciąży oraz takie, którym towarzyszą młode warchlaki.

Nowe przepisy oburzają myśliwych. – Strzelanie do prośnych loch jest nieetyczne – mówi rzecznik Polskiego Związku Łowieckiego Marek Matysek. Protestują też ekolodzy. – Skazanie warchlaków na śmierć głodową wskutek zabicia matki to forma szczególnego okrucieństwa – alarmuje Cezary Wyszyński z fundacji Viva! Akcja dla Zwierząt.

Problem na Podlasiu

Dlaczego resort zmienił okresy ochronne? To skutek zwiększenia się...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10069

Wydanie: 10069

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij