Nie płaci miesiącami za mieszkanie? Niech odpracuje swoje długi!
Jeśli we wspólnocie ktoś nie płaci za lokal i przez kilka miesięcy żyje na koszt sąsiadów, to znaczy, że jej zarząd źle pracuje.
Rz: Czytelnik pisze: „Dwóch sąsiadów z mojego bloku nie płaci czynszu za mieszkanie. Tzn. regulują opłaty za prąd i wodę, bo boją się, że im odetną dostęp. Ale ani opłat eksploatacyjnych, ani na fundusz remontowy nie regulują. W jednym przypadku chodzi o rodzinę, która tłumaczy, że nie starcza jej na życie, a w drugim o starszą osobę z rentą. A ja nie chcę płacić za innych. Co powinien zrobić zarząd wspólnoty? Są to zadłużenia kilku- i kilkunastomiesięczne" – pyta czytelnik.
Paweł Puch: Właściciel mieszkania ma obowiązek wnosić uchwalone przez wspólnotę mieszkaniową opłaty na koszty zarządu nieruchomością. Gorsza – stała lub chwilowa – sytuacja właściciela nie jest żadnym usprawiedliwieniem tego, że nie płaci.
Właściciel powinien sam radzić sobie z problemami finansowymi. Jeżeli mają one charakter trwały, to powinien je rozwiązać – np. zamieniając mieszkanie na mniejsze, co umożliwi mu spłatę zaległości z dopłaty, a w przyszłości ponoszenie mniejszych opłat za mniejszy lokal. Właściciel może też wynająć jeden z pokoi i w ten sposób pozyskać pieniądze na bieżące opłaty.
A jeśli nie chce tego zrobić?
Jeżeli właściciel lokalu nie płaci obciążających go zaliczek na koszty zarządu, to staje się dłużnikiem wspólnoty. Jej...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
