Oszust podatkowy to też człowiek
Zaniżanie podatku poprzez fikcyjne faktury nie przekreśla prawa do ulgi i rozłożenia długu na raty.
Obrót tzw. pustymi fakturami, które nie dokumentują rzeczywistych transakcji, to nadal dość powszechne zjawisko także w polskim obrocie gospodarczym. Świadczy o tym liczba spraw, które trafiają na wokandy sądów administracyjnych.
Oczywiście zjawisko jest naganne, ale to nie oznacza, że oszust z automatu pozbawiony jest wszelkich praw. Potwierdza to sprawa podatniczki, którą w środę zajmował się Naczelny Sąd Administracyjny.
Kobieta została przyłapana przez skarbówkę na oszustwie. Kontrolerzy ujawnili, że w rozliczeniach PIT za 2007 r. ujmowała w kosztach wydatki wynikające z fikcyjnych faktur, tj. takich, które nie dokumentowały faktycznych zdarzeń gospodarczych. Zawyżenie kosztów z tego tytułu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
