Polak mąci w białoruskich wyborach
wschód
Nawołując do zwrotu białoruskiej ziemi Polakom, stał się jednym z najbardziej krytykowanych kandydatów do parlamentu.
49-letni przedsiębiorca Włodzimierz Małachowski kandyduje w okręgu wyborczym w Dokszycach w pobliżu Głębokiego, miejscowości leżącej na północy Białorusi. Jest jedynym kandydatem do białoruskiego parlamentu, który otwarcie zadeklarował narodowość polską. „Tradycja, rodzina, własność. Polak. Katolik" – głoszą jego plakaty wyborcze, które, co ciekawie, zostały sporządzone w dwóch językach: polskim i białoruskim. Ale to nie dlatego znalazł się na pierwszym miejscu w rankingu dziesięciu kandydatów z najbardziej „nietypowymi" propozycjami, opublikowanym przez znany białoruski portal Tut.by.
„Zwrócić ziemię potomkom właścicieli z 1939 roku" – z takim hasłem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
